:: mc-sistersblog

::
:: Sleepover.

:: strona główna


11:35:34 2010-10-21

Sleepover.


Zuz, ja Ci mogę powiedzieć kto do Ciebie 'siostro' mówi, i tą osobą nie jestem ja :P
Znasz moje zdanie na ten temat.

Jestem właśnie u mojej Aś, wczoraj byłyśmy razem na imprezie.
Na gorszej chyba w życiu nie byłam.
Poszłyśmy na imprezę nazwaną "wielkie otrzęsiny Warszawy", która polega na wejściu di jakiegoś klubu, zapłaceniu 20 złotych, dostaniu niebieskiej opaski na rękę, z którą ponoć potem można było wejść bezpłatnie do wyznaczonych klubów.
Ale od początku.
Najpierw spotkanie na metro centrum z Aś, jej koleżanką i koleżanką koleżanki, oraz chłopakiem koleżanki koleżanki.
Potem pod rotundę, bo tam czekał pierwszy rok prawa (koleżanka Aś tam studiuje). Tych ludzi pierwszy raz na oczy widziałam, wpadli na genialny pomysł pójścia do monopolowego, kupienia wódki/piw/czekogolwiek alkoholowego do picia, a potem na ul. Tamka (nie wiem dlaczego ta ulica akurat :|), żeby to wypić... Stoimy, pijemy, całe piwo wypiłam prawie (nie mogłam już dokończyć, w ogóle mi nie wchodziło), nagle ktos krzyczy "policja!", no to dawaj po krzakach, uciekamy. To jakaś totalna masakra była, butelki się rozbijały, wyrzuciłam swoją puszkę z reddsem w krzaki, Aś to samo, udało się przed nimi zwiać. Ale nigdy więcej takiego czegoś!
Potem poszliśmy do klubu "Opium"... Muzyka do dupy, miejsca brak, postaliśmy godzinę i stwierdziliśmy, że wychodzimy. Pomijając fakt, że ta 'nasza' grupa była bardzo niezorganizowana i niektórzy krzayczeli 'zostańmy!', a niektórzy 'chodźmy'. Razem z Aś i innymi ludźmi czkealiśmy napozostałych na dworze pół godziny. Myślałam, że zamarznę na śmierć.
Chcieliśmy potem iść do "Karmelu", ale taka kolejka, że się dopchać nie dało. No i co... Poszliśmy na centralny na nocne autobusy. Nigdy więcej takich imprez 'niby' zorganizowanych! NEVER!
Położyłyśmy się z Aś w sumie o 3.

A dzisiaj pada od rana, i nic mi się nie chce. a tu trzeba się zacząć uczyć na Bowena, o mamooo, jak ja sobie o tym pomyślę, to aż mnie mózg boli.


xoxo, Fab.

skomentuj (0)